W obronie KDT

Dnia wczorajszego rozegrały się w centrum Warszawy prawdziwie dantejskie sceny, kiedy to nasłana przez komornika zgraja uzbrojonych najemników, nie przebierając w środkach, szturmem zdobyła przeznaczoną do rozbiórki umiejscowioną na placu Defilad halę Kupieckich Domów Towarowych. O tym, co działo się wczoraj w stolicy, nieustannie wrze we wszystkich polskich (i polskojęzycznych) mediach. Również i ja postanowiłem nie pozostać obojętny i wyczerpującym komentarzem odnieść się do wczorajszych wydarzeń.

Na początek, zsumujmy fakty. Znajdująca się (jeszcze) na placu Defilad hala jest własnością spółki Kupieckie Domy Towarowe. Jakkolwiek, budowla wzniesiona została na wydzierżawionym od miasta gruncie publicznym. Miasto, wobec opracowania nowych planów zagospodarowania tego terenu, postanowiło nie przedłużać kupcom umowy o dzierżawę gruntu. Umowa ta przestała obowiązywać pod koniec ubiegłego roku. Zdesperowani kupcy poczęli wnosić do władz miasta usilne prośby, aby decyzja o zrównaniu ich miejsca pracy z ziemią przesunięta została do roku 2012, kiedy to spółka KDT za własne pieniądze pobudowałaby nową halę przy ulicy Okopowej. Jakkolwiek, ratusz nie zgodził się na to rozwiązanie. Nieposiadający żadnego innego źródła utrzymania kupcy postanowili nielegalnie pozostać w swojej hali do czasu ewentualnego polubownego rozwiązania konfliktu. Nie pomogły jednak żadne mediacje ani dialogi – władze miasta usilnie trwały przy swoim stanowisku. Wreszcie, dnia wczorajszego, niepokornych kupców postanowiono wyrzucić z hali siłą i obarczyć kosztami postępowania egzekucyjnego.

Sprawa pacyfikacji KDT to kolejny (po rozprawach z kibicami i ze stoczniowcami) dobitny przykład usilnego wdrażania w życie owej „polityki miłości”, o zamiarach realizacji której tak wiele usłyszeć mogliśmy z ust prominentów Platformy anty-Obywatelskiej, słodko uśmiechających się do nas z telewizyjnego ekranu podczas kampanii wyborczej. Dzierżących biało-czerwone flagi w dłoniach protestujących kupców bez skrupułów traktowano gazem pieprzowym, okładano ich pałkami, ostrzeliwano armatkami wodnymi… Pacyfikatorzy nie zwracali najmniejszej uwagi na fakt, iż w szturmowanej hali znajdowało się wiele małych dzieci, które, korzystając z wolnego czasu wakacji, pomagały swoim rodzicom w ich codziennej, ciężkiej pracy. Oto jak w dzisiejszej Polsce traktuje się uczciwych przedsiębiorców. Władza, zamiast pomagać, woli pałować.

Należy zadać sobie pytanie – czy miasto stołeczne zyska cokolwiek na likwidacji hali KDT? Czy dbałość o estetykę miejsca, które, nota bene, i tak nigdy nie należało do reprezentacyjnych, jest sprawą na tyle istotną, aby miejski budżet pozbawiać 65 milionów złotych corocznego przychodu i dwa tysiące ludzi uczynić bezrobotnymi? Jedynymi beneficjentami zaistniałej sytuacji są wyłącznie obcy inwestorzy – właściciele wielkich centrów handlowych, którzy z dniem wczorajszym stracili prężną, niewygodną konkurencję. Wyburzenie hali KDT jest wpisane w cykl antypolskich działań mających na celu zniszczenie rodzimego drobnego handlu na rzecz dominacji monopolu zagranicznych hipermarketów. Te same motywy kierowały prezydentką Warszawy, kiedy wydała ona zgodę na zrównanie z ziemią bazaru i Hali Banacha. Abstrahuję już od kwestii olbrzymich korzyści finansowych, jakie osiągać będą zagraniczni inwestorzy wznoszący nowe budowle na oczyszczonych gruntach…

Na pocieszenie dodam, że wczorajsza akcja na placu Defilad pozbawiła Hannę Gronkiewicz-Waltz znaczącej części poparcia obywateli stołecznego miasta, co w praktyce oznaczać może utratę szans na reelekcję nieudolnej pani prezydent. I byłaby to jedyna realna korzyść, jaką Warszawa zyskałaby na likwidacji Kupieckich Domów Towarowych.

Published in: on 22 Lipiec 2009 at 17:54  Komentarze (3)  

3 komentarzyDodaj komentarz

  1. Przywracanie porzadu i prawa lub jak lubisz prawa i sprawiedliwosci ciezko nazwac pacyfikacja

  2. Miasto jest włascicielem więc ma prawo robić z tym gruntem co mu się podoba. Lepiej bedzie jeśli na miejscu blaszaka powstanie muzeum, stacja metra itp.

  3. Prosze proszę… Biały obronie kitajców z blaszaka :PP
    A tak na poważnie.. Wyrzucą ich bo kupiec nie może w sprzedawać swojego towaru, tylko musi siedzieć na kasie w żydomarkecie i sprzedawać to co globalysta w dyskont weźmie a jak nie sprzeda to i tak traci polski producent, będzie musiał siedzieć na kasie tyle ile carrefour mu każe i na własny rachunek ale tylko w jedną stronę jak się pomyli na niekorzyść swojego opasłego pana, to będzie mu potrącone, szkoda że w Polsce tylko górnicy i kupcy potrafią powiedzieć NIE w liberalnym państwie, w którym wszyscy są terroryzowani gospodarczo…
    A na ch**j komu stacja metra na dawnym KDT
    Ps: cytując jednego znanego: “gdy słyszę zwrot nowoczesna kultura i sztuka to mi się kabura od pistoletu otwiera”


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.